Autorem artykułu jest cordero
Zakupy grupowe zmieniły świat. Wręcz możemy powiedzieć, że go podbiły. Od trzech lat, fala zapoczątkowana przez Groupona, przetacza się przez kolejne kraje, porywając miliony. Każdy jest klientem, każdy kupuje, wielu przy podejmowaniu decyzji, co kupić, zwraca uwagę na cenę. Jeśli kupić, to kupić dobrze i tanio. A czasem, tylko aby tanio. Na tym bazują portale zakupów grupowych. Pojawia się zniżka, rabat - 50 %, 60%, 70 % a czasem i więcej. Promocja trwa zaledwie kilka dni, czasem kilkadziesiąt godzin, więc czasu się nie ma zbyt wiele. Dodatkowo mobilizuje duża liczba innych osób, które skorzystały z oferty. Ciekawy opis, zachęcające zdjęcia. Ciężko się oprzeć. Kupuję. Podstawowa korzyść to oczywiście oszczędność. Wydam mniej niż wydałbym nie korzystając z tej promocji. Lecz podstawowe pytanie. Czy gdyby nie ta promocja, potrzebowałbym takiej usługi, takiego produktu? Na pewno wielu z kupujących odpowie tak. Tak, tego właśnie mi trzeba, tego szukałem/łam od dawna. Jednak na pewno część osób, które uległy chwili, emocjom szału tanich zakupów, wcześniej nie planowała, ani nie potrzebowała tego produktu/usługi. Kupiła, bo było tanio, bo inni kupili, bo pojawiła się obawa, że w przyszłości taka okazja się nie powtórzy. Tak powstaje fala zakupów grupowych. Serwisy trakie jak Groupon, Gruper, Fastdeal, i inne na tym bazują. To je napędza. Decyzja nierzadko podejmowana pod wpływem chwili, emocji, fali, mody, bo inni to ja też.
--- endermologia wałbrzych